Motylica wątrobowa (fasciola hepatica) to gatunek pasożytniczej przywry, który może zamieszkiwać wątrobę wielu ssaków, w tym koni. W bardzo rzadkich przypadkach notowane są także przypadki fascjolozy u ludzi.
W szczególności upodobała sobie drogi żółciowe, jednak w poszukiwaniu dogodnej miejscówki motylicie będą wędrować przez miąższ wątroby uszkadzając w konsekwencji cały narząd.
U koni na szczęście nie spotykamy jej często, znacznie częściej pojawia się u bydła i dzikich przeżuwaczy.
W przypadku bydła jeszcze pół wieku temu szacowano, że zarażone mogło być nawet ponad 60% populacji na terenie Polski, jednak rozwój profilaktyki przeciwpasożytniczej w ciągu ostatnich dekad zredukował ten imponujący wynik do raptem kilku procent.
Skąd się bierze?
Motylica ma bardziej skomplikowany cykl życiowy niż opisane we wcześniejszych wpisach słupkowce małe, słupkowce duże i glisty.
Zacznijmy jej historię od jaja. Wydalone z kałem do środowiska jajo przywry trafia do wody. W wodzie, w ciągu kilku tygodni wykluwa się z jaja tzw. „dziwadelko” (miracydium). Teraz dziwadełko zaczyna poszukiwać w zbiorniku swojego pośredniego żywiciela.
Żywiciel pośredni to taki stworek, na którym pasożytują larwalne postacie pasożytów, zanim będą gotowe do zaatakowania swojego docelowego żywiciela. Jest on niezbędny w ich cyklu życiowym, aby mogły osiągnąć określone etapy rozwoju. Żywicieli pośrednich może być też kilku.
W przypadku motylicy niezbędny jest udział żywiciela pośredniego, jakim jest ślimak – błotniarka moczarowa (galba truncatula), rzadziej błotniarka stawowa.
Samą blotniarka należy do ślimaków zamieszkujących w środowisku wodnym, przy czym preferuje płytkie zbiorniki i wody stojące lub z bardzo nieznacznym prądem.
To daje nam poniekąd wyobrażenie w jakich miejscach możemy się tego ślimaka spodziewać. Będą to pastwiska sąsiadujące ze zbiornikami wodnymi, łąki zalewowe, czy rejony, w których występują duże opady. Jednocześnie oznacza to, że występowanie fasciolozy będzie endemicznie charakterystyczne dla właśnie takich lokalizacji.
Gdy pływające w zbiorniku dziwadełko natrafi na ślimaka wnika w jego ciało, aby tam przez kilka kolejnych tygodni przechodzi kolejne przemiany, aby jako adoleskaria opuścić ciało ślimaka i wrócić do wody. Tutaj poszukuje roślin, na których mogłaby „przysiąść”. Ta forma jest już postacią inwazyjną, która może wraz z wodą lub trawą zostać spożyta przez ostatecznego żywiciela – np. konia.
Zjedzony pasożyt uaktywnia się ponownie w końskich jelitach. Przez ścianę jelit przedostaje się do jamy otrzewnowej i wyrusza na poszukiwanie wątroby. Ten etap trwa zwykle około 48 godzin. Po odnalezieniu swojego ulubionego narządu przywra przez około 2 tygodnie drąży w miąższu wątroby korytarze, siejąc spustoszenie i poszukując najdogodniejszej lokalizacji, aby osiedlić się na stałe.
Gdy wybierze docelową lokalizację w drogach żółciowych przechodzi ostatnią przemianę i osiąga dojrzałość. Ta dojrzała postać przywry może zamieszkiwać wątrobę żywiciela nawet przez kilkanaście lat produkując codziennie po kilka tysięcy jaj…
Jakie objawy mogą towarzyszyć inwazji?
Na dobrą sprawę nie wiemy zbyt wiele na temat możliwych skutków zarażenia motylicà wątrobową u koni. Podejrzewa się, że konie z natury mogą być bardziej odporne na inwazję tych pasożytów niż bydło, czy owce.
Uważa się, że największe szkody powodują młodociane postacie przywry wędrując przez miąższ wątroby i uszkadzając go w ten sposób. Ponadto migrując przez ścianę jęlit i jamę otrzewnową stwarzają potencjalne ryzyko wtórnej infekcji bakteryjnej, która może być bardzo niebezpieczna.
Dorosłe postacie w świetle dróg żółciowych wywołują miejscowy stan zapalny, który na przestrzeni lat może prowadzić to powstawanie zwłóknień i ewentualnych niedrożności, jednak przypuszcza się, że odporność koni na tego pasożyta może wynikać właśnie z braku tendencji do powstawania tego typu zmian.
Zarażenie motylicą najczęściej pozostaje u koni bezobjawowe. Niekiedy w badaniach okresowych można odnotować wzrost stężenia enzymów wątrobowych we krwi.
Obecność przywr w wątrobie może wpływać na pogorszenie przyswajalności składników pokarmowych, dlatego przewlekła motylica może prowadzić do zaburzeń przemiany białkowej, węglowodanowej, tłuszczowej, mineralnej i witaminowej. W niektórych przypadkach może powodować przewlekłą anemię.
Rozpoznanie?
Badanie kału – badaniem umożliwiającym wykrycie obecności motylic jest badanie kału, w którym można zaobserwować charakterystyczne żółtawe jaja z czymś w rodzaju wieczka.
Należy jednak mieć na uwadze, że badanie kału pozwala na wykrycie pasożyta dopiero w momencie, gdy po kilku miesiącach od zarażenia dojrzałe przywry rozpoczną produkcję jaj.
Dodatkowym utrudnieniem staje się także fakt, że produkcja jaj przez dorosłe motylice nie jest stała, dlatego niestety czułość tej metody diagnostycznej jest stosunkowo niska.
Niestety, podobnie jak w przypadku pozostałych pasożytów, brak jaj w badaniu wcale nie wyklucza obecności przywr w końskim organizmie!
Tym razem jest jednak i dobra wiadomość! Jest dostępna lepsza metoda diagnostyczna!
Badanie serologiczne (test ELISA) – wystarczy 1 ml surowicy, aby w odpowiednim laboratorium weterynaryjnym zlecić badanie, które umożliwia wykrycie obecności motylicy wątrobowej. Badanie cechuje się bardzo wysoką czułością i swoistością (u bydła i owiec oszacowana na ponad 95 %). Jeżeli chcecie takie badanie wykonać to wystarczy zwrócić się z prośbą o to do waszego lekarza weterynarii.
Leczenie?
W przypadku zdiagnozowania zarażenia motylicą u koni zalecanym lekiem jest triklamendazol. Wynika to z faktu, że jest to jedyna substancja czynna, która ma potwierdzona skuteczność względem przywr w różnych stadiach rozwoju (zarówno młodocianych form wędrujących, jak i dorosłych motylic zamieszkujących drogi żółciowe). Większość alternatywnych preparatów jest skuteczna niestety jedynie w stosunku do dojrzałych form motylicy.
Uwaga! Niektóre ze skutecznych leków stosowanych w przypadku fascjolozy u bydła i owiec mogą być toksyczne dla koni!
Profilaktyka?
W przypadku tego pasożyta szczególne znaczenie może mieć odpowiednia profilaktyka.
Przede wszystkim unikajmy wypasu koni na łąkach podmokłych, zalewowych, jak również wypasu koni i bydła, czy małych przeżuwaczy na tych samych pastwiskach.
W niektórych okresach w ramach profilaktyki stosowano także kontrolę populacji błotniarek, co oczywiście jest już dyskusyjną kwestią pod wieloma względami…
Źródła:
AAEP – Parasite Control Guidelines. Lexington, Ky: American Association of Equine Practitioners, 2013
Faecal egg count reduction test for assessing anthelmintic efficacy: average versus individually based estimations, 2004
ESCCAP -Przewodnik leczenia i zwalczania inwazji pasożytów żołądkowo-jelitowych u koni, 2019
Weterynaria po dyplomie, Nowe trendy w zwalczaniu pasożytów u koni, 2017
ESCCAP – Diagnostyka parazytologiczna u kotów, psów i koniowatych, 2022
A. Deryło – Parazytologia i akaroentomologia medyczna, 2011
W. Mizerski – Tablice biologiczne – 2003
P.G. Engelkirk, J. L. Duben-Engelkirk – Laboratory diagnosis of infectious diseases. Essentials of diagnostic microbiology – 2008
dr n. wet. J. Marczuk, dr hab. K. Lutnicki – Motylica wątrobowa bydła i owiec – diagnostyka laboratoryjna i leczenie. – Magazyn Weterynaryjny, 2012

