Jeżeli liczyliście po na listę skutecznych repelentów to tym razem może czekać Was zawód, ponieważ jak zwykle temat postanowiłam rozłożyć na części pierwsze. Oznacza to, że postów będzie zapewne kilka, a ten jak sam jego tytuł wskazuje skupi się na zagadnieniu zwalczania much, czyli ograniczania ich populacji w stajni, a nie samego ich odstraszania.
Dlaczego zwalczanie owadów latających jest tak istotne?
- Muchy, podobnie zresztą jak wiele innych owadów latających, mogą stanowić wektor przenoszący rozmaite patogeny (np. bakterie, wirusy, czy pasożyty). Często odpowiadają np. za utrudnione gojenie ran, czy zapalenia spojówek.
- Mogą powodować miejscowe podrażnienia skóry, a nawet poważne odczyny, czy reakcje alergiczne, a towarzyszący im świąd może być przyczyną samouszkodzeń, do których koń doprowadzi podczas prób drapania się.
- Mogą pośrednio przyczyniać się do urazów, czy kontuzji, związanych np. z intensywnym wymachiwaniem głową, czy też tupaniem kończynami, które często sprzyja urażaniu przez konia jednej kończyny o drugą.
- Niemniej istotny jest też fakt, że owady latające wywołują u koni po prostu stres, niepokój i dyskomfort!
Gatunków uciążliwych dla koni owadów latających jest sporo i trudno odnieść się do wszystkich za jednym razem. Samych muchowatych występuje w Polsce prawie 300 gatunków.
Dlatego w tym wpisie skupimy się przede wszystkim na tych, które potocznie nazywamy muchami, choć i tych jest bardzo wiele.
Przykładowe gatunki, które możemy spotkać w stajni, czy na pastwisku to:
- Mucha domowa (Musca domestica) – jak wygląda możecie zobaczyć TUTAJ.
- Mucha plujka (Calliphora vicina) – zdjęcia TUTAJ.
- Mucha stajenna (Muscina stabulans) – zdjęcia TUTAJ.
- Mucha oborowa (Musca autumnalis) – zdjęcia TUTAJ.
- Muszka jesienna (Zgniłówka pokojówka, Fannia canicularis) – zdjęcia TUTAJ.
- Mucha końska (Jusznica deszczowa, Haematopota pluvialis) – zdjęcia TUTAJ.
- Gzy końskie (Gasterophilus spp.) – oddzielny wpis na temat gzów znajdziecie TUTAJ. A zdjęcia możecie zobaczyć TUTAJ.
Jak i kiedy możemy w takim razie działać, aby ograniczyć (przynajmniej do pewnego stopnia) ich plagę?
Walkę z muchami powinniśmy rozpocząć już wczesną wiosną! Wtedy gdy pierwsze, pojedyncze i nieco niemrawe muchy to ledwo wyczuwalna zapowiedź przyszłej inwazji.
Owady latające nie są w stanie pokonywać bardzo dużych odległości, więc znacząca większość tych, które widzicie w waszych stajniach przyszła na świat właśnie na ich terenie i w bezpośrednim sąsiedztwie. Co więcej wyczucie konia, czy obornika jest w ich przypadku możliwe, jeżeli dzieli je od źródła zapachu odległość maksymalnie kilkuset metrów.
Skąd takie muchy się biorą?
W przypadku większości gatunków much podstawowym źródłem każdej lokalnej populacji są dorosłe osobniki lub larwy, którym udało się przezimować.
Zwykła mucha domowa żyje średnio 15 – 25 dni, jednak nielicznym osobnikom udaje się przetrwać zimę w stanie anabiozy, czyli pewnego rodzaju hibernacji. Znajdują szpary, szczeliny wśród desek, czy zakamarki budynków i tam hibernują licząc, że przetrwają do wiosny. W przypadku larw możliwe jest przezimowanie w pryzmach obornika lub odpowiedniej glebie. Udaje się to jedynie na prawdę niewielkiemu odsetkowi, ponieważ jesienią muchy są dziesiątkowane nie tylko przez warunki klimatyczne, ale też przez choroby (szczególnie grzybicze).
Wiosną muchy, którym udało się przetrwać, wybudzają się z letargu i rozpoczynają żerowanie.
Na czym żerują?
W zależności od gatunku, muchy żywią się głównie płynnymi odpadkami organicznymi, ale mogą żerować także na twardych pokarmach, jeśli uda im się je wstępnie „nadtrawić” traktując je własną śliną.
Niektóre z nich mogą wybierać „romantyczne” posiłki takie jak nektar kwiatowy, czy sok z dojrzałych owoców, jednak większość preferuje wysysanie płynnych przysmaków z ekskrementów, zepsutej żywności, czy padliny.
Niektóre gatunki zlizują ze smakiem wydzieliny sączące się z ran, a także wydzielinę z oczu, nosa, czy pyska.
Co istotne, dla większości samic dorosłych owadów obornik nie jest wystarczającym pokarmem! Jako pokarm preferują one raczej źródła cukrów. Mimo to obornik bardzo cenią, ponieważ będzie on idealnym miejscem dla muszych jaj i larw. Zapamiętajcie jednak ten fakt dotyczący diety dorosłych much, ponieważ będzie on jednym z istotnych elementów wczesnego ich zwalczania.
W przypadku much końskich dorosłe samice much końskich odżywiają się krwią, którą pobierają wgryzając się w skórę przy pomocy sprytnego aparatu tnąco-ssącego. Takie ugryzienia, nie dość, że bardzo bolesne, to często wiążą się także z powstaniem rozległego odczynu. Samce tego gatunku są w przewadze roślinożerne (żywią się głównie nektarem, okazjonalnie spadzią).
Teraz samice przetrwałych owadów mogą pomyśleć o złożeniu jaj.
Preferowanym przez większość much miejscem ich składania będą lokalizacje dostarczające larwom pokarmu, ciepła i wilgoci, a więc np. pryzmy obornika, śmietniki, kompostowniki, czy zalegająca padlina. Jedna samica jest w stanie złożyć około 500 jaj.
Mucha końska ma nieco odmienne preferencje w kwestii wyboru miejsca do składania jaj. Samice najchętniej wybierają bowiem wilgotną glebę w okolicach zbiorników wodnych. Zapamiętajcie także tą informację, ponieważ również te upodobania będą wpływać częściowo na dobór strategii ich zwalczania, którymi zajmiemy się póżniej.
Larwy wylęgają się z jaj juz po upływie 24 godzin. W stadium larwalnym mogą spędzić od kilku dni do nawet kilkunastu tygodni, ale zwykle już w ciągu 10 dni są w stanie przekształcić się w gotowe do lotu muchy, a po kolejnych 5 dniach osiągają dojrzałość płciową i mogą zacząć się rozmnażać.
Jeżeli chcecie zobaczyć jak wyglądają takie larwy to dokładne zdjęcia znajdziecie w tej publikacji.
Największa produkcja jaj przypadka u much na przedział temperatur między 25, a 30 stopni. Przy wyższych temperaturach larwy będą także szybciej przekształcać się w dojrzałe owady, więc to szczególnie ciepłych tygodniach możemy spodziewać się największej plagi. Zwykle to właśnie po takim solidnym ociepleniu owady stają się na tyle uciążliwe, że zaczynamy poszukiwać ratunku i najczęściej sięgamy w tej sytuacji po repelenty i derki.
W naszych warunkach klimatycznych oznacza to, że możemy spodziewać się w sezonie 10 – 12 muszych pokoleń. A z jednej muszej pary, która przetrwała zimę możemy doczekać się w tym czasie potomstwa w liczbie… 191,010,000,000,000,000,000!!!
Jak łatwo się więc domyślić, szczególne znaczenie będzie w tej sytuacji miało działanie prewencyjne właśnie w tym okresie kiedy w środowisku pojawiają się te pierwsze, pojedyncze owady, którym udało się przezimować!
Ma to zwykle miejsce między marcem, a majem. Ich ilość jest wtedy jednak na tyle znikoma, że nikt się nimi specjalnie nie przejmuje, a to właśnie w tym okresie powinniśmy rozpocząć ich intensywne zwalczanie!
Jakie są strategie zwalczania owadów, z których szczególnie warto skorzystać?
Które z nich lepiej sprawdzą się wiosną, a które w lecie?
Jak uniknąć stwarzania w stajni warunków, które sprzyjają namnażaniu się owadów?
Jak w szczycie sezonu chronić konie?
Jak działają popularne repelenty i czy są bezpieczne?
O tym wszystkim w następnych wpisach!
* Dane dotyczące cyklu życiowego są oczywiście nieco przykładowe i uśrednione na potrzeby tego wpisu, oparte głownie o charakterystykę muchy domowej. Rzecz jasna każdy gatunek posiada własną, nieco odmienną specyfikę.

Źródła:
M. Sarwar – Life History of House Fly Musca domestica Linnaeus (Diptera: Muscidae), its Involvement in Diseases Spread and Prevention of Vector – International Journal For Research In Applied And Natural Science, 2016
Swale, D.R. et al. – Neurotoxicity and mode of action of N, N-diethyl-meta-toluamide (DEET) – 2014
Chen-Hussey, V., Behrens, R. and Logan, J.G.- Assessment of methods used to determine the safety of the topical insect repellent N,N-diethyl-m-toluamide (DEET)’, Parasites & Vectors, 2014
Larraín, P. and Salas, C.S. – House fly (Musca domestica L.) (Diptera: Muscidae)
development in different types of manure – Chilean Journal of Agricultural Research, 2008
Permetryna (nr 45614) – karta charakterystyki produktu Sigma-Aldrich (Merck) na obszar Polski.
Lynsk, T.J. – Adult resting and larval development sites of stable flies and house flies (Diptera: Muscidae) on dairies in Alberta – Journal of Economic Entomology- 1993
Stable Fly (Diptera: Muscidae)—Biology, Management, and Research Needs – Journal of Integrated Pest Management, 2021
Photo by Dinesh Dixit on Unsplash
Photo by saravana kumar on Unsplash
Photo by Aldo Houtkamp on Unsplash
Photo by Slava Taukachou on Unsplash
Photo by Florian van Duyn on Unsplash
